Drony to już nie tylko ekskluzywny gadżet. Drony to narzędzie biznesu

Kto by pomyślał, że technologiczna nowinka w postaci małych powietrznych statków bezzałogowych nie umrze jak każda przelotna moda, ale przepoczwarzy się do stadium, jakie obserwujemy dzisiaj. Drony to już nie tylko fajny gadżet do robienia ładnych ujęć na weselach, drony to narzędzie do prowadzenia biznesu. Jak samochód, jak komputer. Odpowiednio wykorzystany, dron może przejąć część obowiązków świetnie wykwalifikowanego pracownika.

Rolnictwo, transport przesyłek, nadzór inwestycyjny. A to dopiero początek

Dlaczego początek? Jak twierdzą eksperci, na ten moment ludzkość wykorzystuje potencjał dronów ledwie w jakichś trzydziestu procentach. Pozostałe siedemdziesiąt to przestrzeń, która w ciągu najbliższych lat będzie sukcesywnie zapełniana.

Pamiętam, jak nie tak dawno w okolicy, w której mieszkają moi rodzice, zaginęło kilkuletnie dziecko. Teren zalesiony, olbrzymie połacie łąk. W tok poszukiwań włączona policja, straż, ochotnicy, psy tropiące, quady. Łącznie jakichś kilkudziesięciu ludzi. Mimo to do szczęśliwego zakończenia poszukiwań (chłopiec się odnalazł) przyczynił się dron. Mały bezzałogowiec, który był szybszy i bardziej mobilny niż reszta ekipy poszukiwawczej razem wzięta.

Drony w biznesie. Jak to wygląda?

Prawdę mówiąc, jedynym ograniczeniem jest tak naprawdę pomysłowość operatora plus odpowiednia licencja, której wymagają nowe przepisy obowiązujące od 7 września bieżącego roku.

Sztandarowym i bardzo popularnym już przykładem komercyjnego zastosowania dronów jest fotografia lotnicza. Za pomocą bezzałogowców można uzyskać niezwykle efektowne zdjęcia „z lotu ptaka”. Patent eksploatowany niemiłosiernie w dziedzinie fotografii weselnej, choć coraz powszechniej korzystają z niego dziennikarze i podmioty prowadzące relacje na żywo z jakiegoś wydarzenia.

Coraz więcej firm na świecie wprowadza pilotażowe programy wysyłki towarów za pośrednictwem dronów. Na dużą skalę taki środek transportu przesyłek wprowadził amerykański Amazon. Istnieją pizzerie, które wzbogaciły swoją ofertę o dostawę pizzy za pomocą dronów, a we Francji coraz powszechniejszą praktyką jest dostarczanie w ten sposób do prywatnych domów codziennej prasy.

Z atutów dronów nie omieszkali również skorzystać rolnicy, między innymi w Japonii, gdzie przy ich pomocy przeprowadza się na przykład opryski plantacji. Taki patent sprawdza się świetnie w przypadku trudno dostępnych, górzystych terenów.

Ciekawym przykładem wykorzystania tych urządzeń jest… ratownictwo medyczne. W końcu możliwości drona sprawiają, że dotrze on do rannego szybciej niż jakakolwiek karetka czy nawet helikopter i przetransportować doń np. defibrylator. Od razu nasuwa się sugestia, że nasz polski TOPR mógłby zerknąć w kierunku tej technologii.

W jakim kierunku to wszystko zmierza?

Trudno powiedzieć. Technologia rozwija się niezwykle dynamicznie i równie dynamicznie tanieje, dzięki czemu zwiększa się jej dostępność. O ile jeszcze jakiś czas temu ceny dronów zaczynały się od dziesiątek tysięcy dolarów, tak dziś prostego drona dla początkujących można nabyć za kilkaset złotych. Następne lata pokażą, gdzie jest kres możliwości tych urządzeń i czy taki w ogóle istnieje.

rcplus.net.pl

O Redakcja

Autorem artykułu jest Redakcja serwisu bre.net.pl. Kopiowanie w części lub całości bez zgody redakcji jest zabronione.

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.Wymagane pola są oznaczone *

*

Jesteś botem? * Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.